Projekt rozpoczął się 23.02.2010 r. i trwał aż do dnia 24.05.2010 roku. Jedenaście spotkań spędzonych na zajęciach manualnych przyniosło efekty w postaci ręcznie robionej biżuterii, przemiany zwykłych, często niepotrzebnych przedmiotów w piękne i niepowtarzalne mini-dzieła sztuki. W trakcie realizacji projektu z inicjatywy nauczycieli w ZSS w Żurominie: Danuty Kwiecińskiej, Doroty Kawczyńskiej i Marii Makowskiej został on rozszerzony o warsztaty arteterapii dla 11-osobowej grupy uczniów niepełnosprawnych. Uroczyste zakończenie projektu miało miejsce na zorganizowanej w ZSS uroczystości z okazji Dnia Matki, gdzie można było podziwiać wystawę prac wykonanych na zajęciach w Bibliotece.
… a oto wrażenia, jakich doznała aktywnie uczestnicząca w projekcie Katarzyna Wierzbicka – studentka III roku Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie na kierunku: praca socjalna …
"Jeżeli otrzymałeś czegoś więcej
niż inni w postaci dobrego zdrowia
uzdolnień, energii, sukcesów,
radosnego dzieciństwa, harmonijnej
atmosfery domowej, nie traktuj tego
jako oczywiste.
Należysz do ludzi szczęśliwych
a zatem powołany jesteś,
aby wiele ofiarować innym..."
( Albert Schweitzer )
Słowa Alberta Schweitzera doskonale odzwierciedlają to, co działo się w ramach projektu „Szuflada marzeń …”, których uczestnikami, a właściwie bohaterami byli uczniowie niepełnosprawni intelektualnie z ZSS w Żurominie.
Muszę przyznać, że uczestnictwo w warsztatach arteterapii, było dla mnie, jako studentki pracy socjalnej niezwykłą przygodą, która wzbogaciła mnie o nowe doświadczenia i pozytywne emocje.
Arteterapia jest formą psychoterapii, która traktuje media artystyczne jako podstawowy sposób komunikacji. To właśnie „Stokrotki” i „ Promyczki” na zajęciach prowadzonych w Bibliotece Publicznej (uczestnicy arteterapii) tworzyli obrazy i obiekty, dzięki czemu doświadczali i dotykali zupełnie czegoś nowego, czegoś, dzięki czemu byli w stanie zrozumieć siebie oraz naturę swoich potrzeb, czy też problemów. Arteterapia opiera się na założeniu, że jest to proces twórczy służący autoekspresji, pomagający ludziom rozwiązywać problemy i konflikty, ale również rozwijać umiejętności interpersonalne, kierować własnym zachowaniem, redukować stres, podnosić samoocenę i samoświadomośćoraz osiągać wgląd w samego siebie.
Na spotkaniach dzieciaki zajmowały się zdobieniem przedmiotów, głównie drewnianych tabliczek i szklanych przedmiotów techniką decoupage, w wyniku czego powstały prześliczne dzieła.
Będąc naocznym świadkiem tych wydarzeń, mogę stwierdzić, że dla tych dzieci to nie tylko zajęcia edukacyjno – terapeutyczne, to również coś w rodzaju pewnej „odskoczni” od codziennego życia. A wyjście z opiekunami do Biblioteki było niemal jak wycieczka do miejsca, które zawsze pragnęliśmy zobaczyć. Z niezwykłym skupieniem słuchały one wyjaśnień dotyczących techniki decoupage, a następnie skrupulatnie przystępowały do tworzenia swoich dzieł. To był cały rytuał: wybieranie drewnianych tabliczek, butelek, szklanek, kieliszków, a w końcu serwetek by je ozdobić. Efekty ich działań możemy podziwiać na zdjęciach.
Ja, oprócz efektów pracy, byłam świadkiem bez wątpienia czegoś więcej … niezwykłej atmosfery, jaka panowała na zajęciach, która przepełniona była niesamowitym ciepłem, jakie biło od tych młodych ludzi. Wielu z nas boi się kontaktu z kimś „innym”, z kimś różniącym się od nas – ludzi zdrowych. Zapominamy jednak o tym, że dla osób czasami wyglądających, mówiących, czy myślących w odmienny dla nas sposób, to my jesteśmy „inni”. Bez wątpienia dzięki takim spotkaniom mamy możliwość uczenia się siebie nawzajem i podkreślaniaroli, jaką spełniają procesy tworzenia i percepcji sztuki w integracji społecznej tych osób.
I tak, jak w słowach A. Schweitzera „… a zatem powołany jesteś, aby wiele ofiarować innym...", osoby biorące udział w takim przedsięwzięciu właśnie to robią, ofiarowują innym znacznie więcej niż tylko swój czas, którego w codziennym biegu często mamy za mało. Pytanie, co mają w zamian…? Otrzymują to, czego w nie da się wymierzyć żadną ceną … bo cóż jest cenniejszego od radosnego, pełnego wdzięczności uśmiechu dziecka, które spogląda z niedowierzaniem na to, co trzymają jego ręce – własnoręcznie wykonaną pracę ??? !!!
Katarzyna Wierzbicka
Dziękuję bardzo za wolontarystyczną pracę w projekcie "Szuflada marzeń..." Joannie Olszewskiej, Katarzynie Wierzbickiej oraz Aleksandrze Welenc - Pazikowskiej ... gdyby nie WY ten projekt nie zdarzył by się ...
/-/ Regina Kwiatkowska - Biblioteka publiczna w Żurominie
Autorka foto-galerii: Aleksandra Welenc - Pazikowska